Piekarnik - sprawdzone przepisy

Wpisy

  • poniedziałek, 15 lutego 2016
    • Lazania naleśnikowa ze szpinakiem / Crepes-Lasagna with Spinach

      Trochę inna wersja tradycyjnej lazanii, z naleśnikami zamiast makaronu, ze szpinakiem, mozzarellą, wędzonym łososiem, suszonymi pomidorami... ahh czy już czujecie ten smak? :)

      Źródło: pomysł mojej siostry Aśki wsparty przeróżnymi inspiracjami z internetu

      Lazania naleśnikowa

      Składniki:
      12 naleśników (np. półtorej porcji z tego przepisu)
      2 ząbki czosnku
      1 cebula
      2 opakowania (2 x 450g) szpinaku mrożonego rozdrobnionego, odmrożonego i osączonego z nadmiaru wody na sicie
      około 120 g pomidorów suszonych z zalewy, pokrojonych na mniejsze kawałeczki (używamy biedronkowych)
      1 kulka mozzarelli (250 g)
      beszamel (przepis poniżej)
      żurawina (mogą być całe owoce ze słoika - jak do mięsa; garść suszonej lub pomidory suszone w zalewie z żurawiną z Biedronki)
      300 g łososia wędzonego, pokrojonego w małe cząstki
      oliwa
      sól i pieprz

      Sos beszamelowy:
      3 łyżki masła
      3 łyżki mąki pszennej
      3 szklanki mleka 3,2%
      sól, pieprz, gałka muszkatołowa do smaku

      Usmażyć naleśniki według ulubionego przepisu (np. półtorej porcji z tego przepisu).

      Rozgrzać piekarnik do 180 stopni C (ja używam termoobiegu).

      Czosnek i cebulę obrać, pokroić w drobną kostkę i zeszklić na patelni (na rozgrzanej oliwie). Dodać rozmrożony szpinak, doprawić solą i pieprzem i dusić na patelni przez około 10 minut. Dodać suszone pomidory, wymieszać i dusić jeszcze kilka minut. Można do smaku dolać trochę zalewy z pomidorów.

      Mozzarellę pokroić w drobną kostkę.

      Przygotować sos beszamelowy: w rondelku zasmażyć masło z mąką na złoto. Dodać mleko i zagotować, cały czas mieszając (to ważne!). Doprawić solą, pieprzem i gałką muszkatołową do smaku, gotować mieszając aż sos zgęstnieje.

      Naczynie żaroodporne (u nas dość głębokie, o wymiarach około 19x27 cm) wysmarować oliwą (spód i boki). Układać cienkie warstwy: 2-3 naleśniki, szpinak, łosoś, mozzarella, żurawina, sos beszamelowy (szpinak cienką warstwą, a reszta po trochu, równomiernie, do tego kleksy beszamelu), znów naleśniki itd. Ostatnia warstwa to naleśniki, trochę mozzarelli i sos beszamelowy, który pokryje całą górną warstwę.

      Naczynie zakryć pokrywką i piec przez około 40-50 minut w nagrzanym piekarniku. Na ostatnie 10 minut zdjąć pokrywkę.

      Smacznego!

      Lazania naleśnikowa

      Lazania naleśnikowa

       

       

       

       

       

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (3) Pokaż komentarze do wpisu „Lazania naleśnikowa ze szpinakiem / Crepes-Lasagna with Spinach”
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      ilenia
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 15 lutego 2016 12:00
  • czwartek, 30 lipca 2015
    • Chleb żytnio-pszenny na zakwasie żytnim

      Co tu dużo mówić - najlepszy! Odkąd zaczęłam go piec ponad pół roku temu, nie mogę przestać :) Zakwas dostałam od siostry, ale jeśli chcecie go zrobić sami, to polecam przepis ze strony źródłowej (link niżej). Do wypieku używałam różnych mąk żytnich, do tej pory najlepiej u mnie sprawdziły się: Młynomag, Symbio oraz BIO.

      Źródło: PrzepisNaChleb z niewielkimi zmianami

      Chleb_ytniopszenny_za_zakwasie_ytnim_02

      Składniki:
      300g mąki żytniej razowej typ 2000
      300g mąki pszennej luksusowej typ 550
      pół łyżki soli
      około 600 ml letniej wody*
      5-8 łyżek pracującego zakwasu żytniego**
      100g (ja daję dwie garście) suszonej żurawiny***

      Foremkę o wymiarach 30x12 cm wyłożyć papierem do pieczenia.
      W dużej misce wymieszać obie mąki (nie przesiewać) i sól, dodać zakwas i wodę. Ja zaczynam od dodania 500 ml wody i potem ewentualnie dolewam, jeśli ciasto jest zbyt gęste. Całość wymieszać łyżką na gładko. Na koniec dodać żurawinę i wymieszać. Ciasto powinno być klejące i dość gęste (nie może być rzadkie, ale też nie takie, żeby łyżka stawała ;) ). Wylać do przygotowanej wcześniej foremki, rozprowadzić równomiernie, a następnie docisnąć i wyrównać dłonią zmoczoną ciepłą wodą (może być kranówka). Zawinąć szczelnie folią spożywczą i odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia. Ciasto jest gotowe do pieczenia, gdy urośnie prawie do samej folii, w którą jest zawinięte (w zależności od pory roku i temperatury otoczenia, może to zająć 3-6 godzin).

      Piekarnik nagrzać do około 240 stopni C - grzałki góra/dół (bez termoobiegu!).
      Wyrośnięty chleb wstawić do nagrzanego piekarnika, od razu zmniejszyć temperaturę do 200 stopni C i piec przez 55 minut. Po tym czasie wyjąć chleb z piekarnika, wyjąć z foremki, odwinąć z papieru do pieczenia i sam "goły" chleb wstawić jeszcze na 15 minut do dopieczenia. Studzić na kratce.

      Smacznego!

      * nie zimnej i nie gorącej, trochę cieplejszej niż temperatura ciała
      ** pracujący, czyli z widocznymi bąbelkami; zakwas powinien być w temperaturze pokojowej, dokarmiony na kilka godzin przed użyciem
      *** to nasz ulubiony dodatek, ale możecie też użyć innych, np. pestek słonecznika lub pominąć

      Chleb_ytniopszenny_za_zakwasie_ytnim_01

      Chleb_ytniopszenny_za_zakwasie_ytnim_03

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      ilenia
      Czas publikacji:
      czwartek, 30 lipca 2015 20:31
  • wtorek, 07 kwietnia 2015
    • Cukiernia Lidla. Przepisy mistrza Pawła Małeckiego

      Na kilka tygodni przed świętami wielkanocnymi, w telewizji zaczęły pojawiać się reklamy nowej książki kucharskiej, którą można było zdobyć wymieniając punkty zdobywane za zakupy w Lidlu. Potem coraz więcej było o tej książce w Internecie – na blogach i Facebooku. Z różnych stron słyszałam same "ochy" i "achy" na jej temat – zachwytom nie było końca, aż w końcu uległam i ja. I choć nie jestem stałą klientką Lidla (bywam tam sporadycznie), to udało mi się kupić ją na jednym z portali za 15 zł. Książka faktycznie jest pięknie wydana, zdjęcia zachwycają, a ciasta, które do tej pory upiekłam są przepyszne. Ale nie byłabym sobą, gdybym nie znalazła jakiegoś „ale” :)

      Niżej znajdziecie moją recenzję książki. Zaznaczam, że jest ona subiektywną oceną i nie każdy musi się z nią zgodzić. Ponadto wykonanie 104 przepisów zajmie mi trochę czasu, dlatego recenzja ta będzie systematycznie uzupełniana o zdjęcia kolejnych wypieków i deserów oraz informacje na ich temat.

      Wpis nie jest sponsorowany.

      Cukiernia Lidla okładka

       

      Uwagi ogólne:

      Książka została bardzo ładnie wydana: szyta, w twardej oprawie, na dobrym, matowym papierze, który nie odbija zbytnio światła (co mogłoby utrudniać korzystanie z książki w kuchni); ma piękne zdjęcia, które pokazują, jak ciasto czy deser powinny wyglądać i zachęcają do zrobienia. Projekt graficzny jest przyjemny dla oka, a przy tym ułatwia korzystanie z przepisów i dobrą orientację w nim: składniki w przepisie są podzielone według zastosowania, jest również informacja o ilości porcji, czasie przygotowania i stopniu trudności danego przepisu (te informacje najczęściej dobrze oddają rzeczywistość). Do tego w całej książce przewija się motyw uroczej muszki, czyli znaku rozpoznawczego autora - Pawła Małeckiego.

      Cukiernia Lidla poziomy

      Cukiernia Lidla przepis

      Przepisy podzielono na 14 rozdziałów, które pomagają w wyborze deseru na konkretną okazję lub według rodzaju, na jaki mamy akurat ochotę, np. Torty i ciasta z kremem, Wielkanoc lub Czekolada. Poza tym w książce znajdziemy też kilka stron z informacjami praktycznymi, jak np. Wagi i Miary, gdzie wypisano podstawowe przeliczniki, czy O mące, z której dowiedzieć się można o typach mąki i ich użyciu.


      Cukiernia Lidla spis treści

      Oprócz przepisów, które wcześniej można było znaleźć na stronie kuchnialidla.pl, znajdziecie również kilka nowych (lub prawie nowych - w niektórych przypadkach to wariacje na temat innych przepisów ze strony).

      W książce nie znajdziecie za to strony redakcyjnej - to pewnie celowy zabieg, ale mnie jej bardzo zabrakło. Z przyzwyczajenia po ostatniej pracy zaglądam na tę stronę w każdej książce - to cenne źródło informacji o redaktorach, wydawcy, drukarni, fotografach, autorze, kontaktach itp. itd. Szkoda, bo książka jest na tyle ładnie wydana, że osoby za to odpowiedzialne powinny być jawne. (Mnie "Cukiernia Lidla" przypomina bardzo książki Doroty Świątkowskiej wydane w Egmoncie)

      Plusy:

      - bardzo ładne wydanie;
      - w przepisach podane są temperatury w dwóch wersjach: pieczenie z termoobiegiem oraz bez termoobiegu;
      - informacje dodatkowe: o mące, o miodzie, o przetworach, o drożdżach (patrz też minusy);
      - przelicznik miar i wag;
      - czas przygotowania, który jest z grubsza zgodny z czasem rzeczywistym;
      - przepisy (z jednym wyjątkiem) podane na jednej stronie, co pozwala uniknąć przewracania kartek w czasie pieczenia;
      - brak nachalnej reklamy i lokowania produktów, pomimo tego, że jest to książka promująca sklepy Lidla;
      - podany stopień trudności przepisu.

      Minusy:
      - brak informacji o sposobie przechowywania i terminie przydatności;
      - brak zakładki/wstążeczki;
      - informacje dodatkowe niepełne - temat podstawowych produktów jakby się urywa, brakuje informacji np. o jajkach (ich wielkościach, kolorze, oznaczeniach?) czy np. cukrze - a miejsca na to by wystarczyło;
      - brak indeksu - na upartego wystarczy spis treści, ale indeks produktowy zawsze znacznie ułatwia wyszukiwanie odpowiedniego przepisu;
      - podział przepisów - to taki mały minus (zastanawiałam się, czy w ogóle go tu wstawiać), ale doszłam do wniosku, że może wprowadzać zamieszanie - powinien być albo według okazji, albo według rodzaju wypieków, albo według składników - tymczasem tutaj mamy misz-masz, jakby redakcja nie mogła się zdecydować; np. Rolada czekoladowa z musem kawowo-rumowym, która jest umieszczona w rozdziale Czekolada, równie dobrze mogłaby być w rozdziale Torty i ciasta z kremem, a Czekoladowe megamuffiny zamiast w rozdziale Ciastka i muffiny - w Czekoladzie itp.;
      - brak informacji o tym, jak wypieki powinny wyglądać po upieczeniu, np. „piec do złotego koloru” lub „ciastka będą miały ciągnącą konsystencję” – dużą rolę odgrywają zdjęcia, ale nie mogą one całkiem zastępować przepisu pisanego;
      - w niektórych przepisach brakuje informacji o tym, jak przygotować blaszkę (np. Sernik Cherry);
      - przepisy nierówne – jedne opisane dokładnie, w innych brakuje wielu wskazówek;
      - czasem przepis jest mniej precyzyjny niż ten sam przepis podany na stronie kuchnialidla.pl (w wersji pisanej i jako filmik) oraz nie uwzględnia komentarzy użytkowników, które często wnoszą istotne poprawki, a przecież można było wykorzystać "redakcję" użytkowników przygotowując książkę.

      PRZEPISY

      1. Puszysty placek borówkowy

      2. Crumble z serkiem mascarpone i malinami

      3. Chrupiące ciasto z truskawkami

      4. Drożdżowy placek z rabarbarem i truskawkami

      5. Sernik cherry
      Smaczny sernik w tradycyjnym stylu, czyli niezbyt słodki, delikatny, do tego kruchy spód (tradycyjny z kruchego ciasta, a nie na ciasteczkach), kwaskowe wiśnie, pianka i kruszonka.
      Moje uzupełnienie: składniki na ciasto - zimne, składniki na masę - w temperaturze pokojowej; pianę ubiłam, jak bezę (czyli najpierw same białka, potem powoli cukier); ciasto przed włożeniem do lodówki owinąć folią spożywczą; jajka z cukrami (w masie) ubijamy na jasną, puszystą masę; studzić w uchylonym piekarniku, a potem schłodzić w lodówce (będzie się lepiej kroił). Podano, że to blaszka na 8 porcji, co jest raczej pomyłką, chyba że to porcje dla olbrzymów. Taka blacha spokojnie wystarczy na dwa razy tyle, albo i więcej. Zamiast cukru wanilinowego użyłam cukru z wanilią.

      Sernik Cherry

      6. Placek ze śliwkami i bezą
      Pyszne półkruche ciasto ze śliwkami, delikatnie oprószone cynamonem, z bezą i kruszonką. Użyłam mniejszej blaszki (25x35 cm), ciasto przygotowałam z użyciem miksera ręcznego (również tam, gdzie było napisane, aby "wymieszać" robiłam to mikserem; ciasta na kruszonkę odłożyłam dwie spore garście, zamiast jednej. Polecam :)

      Placek_ze_liwkami_i_bez

      7. Pyszne ciasto gryczane

      8. Ciasto kokosowo-ananasowe

      9. Baklava

      10. Tarteletki owocowe z kremem cytrynowym

      11. Tarta cytrynowa

      12. Tarta czekoladowa z dżemem z czarnej porzeczki

      13. Słoneczna tarta brzoskwiniowa
      Tarta bardzo ładnie się prezentuje, niestety smak jest dość „blady” i bez wyrazu (może będzie inaczej ze świeżymi brzoskwiniami zamiast tych z puszki?).
      Moje uzupełnienie: składniki na kruchy spód powinny być zimne.
      Nie wiadomo, czy spód po podpieczeniu studzimy? (ja ostudziłam)
      Masa waniliowa – nazwa „masa” może być myląca, bo mnie kojarzy się z czymś gęstszym, a wychodzi bardzo rzadka, wodnista – chyba, że za krótko miksowałam? Ale w przepisie napisano tylko: „Wszystkie składniki razem miksujemy”, bez sprecyzowania, czy długo, czy krótko i jaką ta masa powinna przybrać konsystencję. Co to znaczy „niewielka ilość cukru pudru”? – dałam dwie łyżeczki. Po 35 minutach masa była nadal płynna, a w dodatku trochę wylało się z foremki. Zakładam, że tartę należy piec, aż masa się zetnie, więc piekłam dalej (w przepisie jest podany tylko czas), ostatecznie dwa razy dłużej, niż podano w przepisie. Na koniec w cieście zrobił się lekki zakalec, a rozlana masa przylepiła ciasto do foremki i nie mogłam go wyjąć, choć specjalnie piekłam z foremce z wyjmowanym dnem, żeby ładnie ją podać. Nie jestem pewna, czy masa przelała się górą, czy dołem – przez nakłucia w cieście, które trzeba było zrobić?

      Tarta brzoskwiniowa

      14. Czekoladowe megamuffiny z kremem czekoladowo-orzechowym

      15. Muffiny bananowe z czekoladą

      16. Włoskie ciasteczka cantuccini

      17. Ciasteczka czekoladowe z żurawinami i orzechami włoskimi

      18. Florentynki migdałowe

      19. Amaretti z ganaszem czekoladowym

      20. Ptysie z kremem śmietankowo-waniliowym i malinami

      21. Sycylijskie cannoli

      22. Duet kokosanek
      Słodkie, kokosowe ciastka, miękkie, „lekkie”, rumiane z wierzchu, a od spodu i w środku białe jak chmurka. Bardziej smakowała nam wersja bez czekolady.
      Prosty przepis, niewymagający nawet wyjmowania miksera. Brak informacji o wielkości białek (lepiej byłoby podać w gramach moim zdaniem, bo jajko jajku nierówne). Wystudzona masa mocno zgęstniała i nie dało się jej wycisnąć z rękawa cukierniczego, dlatego przełożyłam ją z powrotem do miski i formowałam kulki rękami zwilżonymi wodą. Kwestia „worka cukierniczego” również nie jest tu wyjaśniona – czy używa się go z jakąś końcówką, a jeśli nie, to jaką średnicę powinien mieć otwór (nawet w przybliżeniu) oraz jaki kształt i wielkość nadawać ciastkom – tego oczywiście można się domyślić po zdjęciach, ale w przepisie powinno być to uwzględnione.

      Duet kokosanek

      23. Bezowa niespodzianka

      24. Przysmak z Saragossy

      25. Francuskie brioche z czekoladą

      26. Dacquoise orzechowo-truskawkowy

      27. Tort z owocami i bitą śmietaną

      28. Minitorcik migdałowy "Paris"

      29. Letnia karpatka z bitą śmietaną i borówkami

      30. Torcik jogurtowo-owocowy

      31. Kremówki

      32. Torcik bezowy z owocami

      33. Sernik

      34. Baba wielkanocna

      35. Mazurek czekoladowy
      Bardzo dobry, czekoladowy przełamany dżemem porzeczkowym. Dla mnie to jednak nie „mazurek” a torcik czekoladowy (kwestia nazewnictwa).
      W przygotowaniu prosty, nie sprawiał problemów. Blaszka – chodzi o blachę piekarnikową (taką dużą, jaka jest fabrycznie dołączona do piekarnika). Nie podano ilości dżemu – sugeruję dodać co najmniej dużą łyżkę, tak by warstwa nie była za cienka (torcik jest mocno czekoladowy i to przełamanie nutą porzeczki powinno być dobrze wyczuwalne). Warstwy ganaszu są cienkie (dobrze widać to na zdjęciach). Aby polewa równomiernie pokryła ciasto również na bokach, proponuję po schłodzeniu ciasta w lodówce, obkroić je do wyrównania. Przechowujemy w lodówce.

      Mazurek czekoladowy

      36. Wielkanocne baby ponczowe

      37. Makowiec drożdżowy

      38. Sernik cytrynowy na zimno

      39. Makowiec na kruchym spodzie z bezą i maślaną kruszonką

      40. Mazurek pomarańczowy
      Smaczny, z masą marcepanową na brzegach.
      Konfitury pomarańczowej wychodzi baaardzo dużo – po nałożeniu na mazurek grubej warstwy, zdołałam jeszcze zapełnić po brzegi dwa słoiki. Jeśli nie zależy wam na robieniu zapasów, to dwie (góra trzy) pomarańcze w zupełności wystarczą. Nie napisano, czy ciasto po podpieczeniu trzeba ostudzić, czy też rozetkę nakładamy na ciepłe ciasto? Rozetka – czyli ozdoba wykonana na podpieczonym cieście, przy brzegach. Masę marcepanową proponuję rozetrzeć z resztą składników widelcem, a potem ewentualnie poprawić mikserem.

      Mazurek pomarańczowy

      41. Czekolada na dwa sposoby

      42. Rolada czekoladowa z musem kawowo-rumowym

      43. Suflet czekoladowy

      44. Czekoladowy sen

      45. Brownie z orzechami

      46. Mus malinowo-czekoladowy

      47. Czekoladowe naleśniki z bananami

      48. Gofry czekoladowe z kremem orzechowym i bananami

      49. Gorąca czekolada do picia
      Bardzo słodka, wręcz ulepek i mało przypominała czekoladę. Wolę tradycyjną gorącą czekoladę – taką na bazie dobrej jakości, gorzkiej czekolady, a nie smakowej, która zawiera zaledwie 30-40% kakao (polecam przepis bazowy na gorącą czekoladę).
      Szybka w przygotowaniu, prosta.
      Moja porada: do szklanek/kubków nalewać przez sitko, żeby pozbyć się ewentualnych grudek z czekolady lub kożucha.
      A propos czekolady użytej w przepisie: podano „czekolada kawowo-śmietankowa”, natomiast w Lidlu sprzedawana jest kawowo-śmietankowa z białą czekoladą (podobnie z resztą, jak w innych sklepach – to jest dwuwarstwowa czekolada: z częścią ciemną i białą, jak kawa z mlekiem) – takiej użyłam w całości, a po spróbowaniu napoju, zaczęłam zastanawiać się, czy może chodziło o użycie tylko części ciemnej? To byłoby trudniejsze w wykonaniu, ale miałoby więcej sensu, jeśli chodzi o smak.

      Gorąca czekolada

      50. Domowe lody truskawkowo-jogurtowe na trzy sposoby

      51. Lody smażone z sosem wiśniowo-imbirowym

      52. Borówkowe semifreddo

      53. Parfait waniliowe z malinami

      54. Trufelki migdałowe

      55. Trufle czekoladowo-malinowe na patyczkach

      56. Francuskie naleśniki crepes Suzette z pomarańczami

      57. Puszysty omlet z owocami

      58. Pampuchy drożdżowe

      59. Ryż zapiekany z jabłkami i cynamonem

      60. Racuchy z karmelizowaną gruszką

      61. Amerykańskie naleśniki

      62. Knedle ze śliwkami

      63. Wiśniowe sushi

      64. Sałatka fitness

      65. Koktajl waniliowo-malinowy z bazylią

      66. Arbuzowe szaleństwo

      67. Orzeźwiający koktajl arbuzowo-melonowy

      68. Grillowane szaszłyki z owoców

      69. Kisiel z owoców lasu

      70. Gruszki karmelizowane pod chrupiącą owsianą kruszonką

      71. Jabłka zapiekane z żurawinami

      72. Aromatyczna konfitura pomarańczowa

      73. Konfitura cytrynowa

      74. Aromatyczna jabłkowa konfitura

      75. Powidła śliwkowe z nutą pomarańczy i cynamonu

      76. Mus jabłkowy z cząstkami jabłek do szarlotki

      77. Panna cotta waniliowa

      78. Flan "Valencia"

      79. Tiramisu na dwa sposoby

      80. Winna gruszka zapiekana w cieście francuskim

      81. Francuskie rurki z kremem

      82. Ptysiowa piramida croquembouche

      83. Eklery kawowe

      84. Włoski deser "Fragola"

      85. Strudel jabłkowy z lodami śmietankowymi i sosem waniliowym

      86. Chrusty

      87. Rogaliki z makiem

      88. Keks świąteczny

      89. Świąteczny makowiec z jabłkami
      Pyszny makowiec – wilgotny (taki, jak lubię), z bakaliami i super kruszonką z orzechów laskowych. Sprawdzi się nie tylko na świątecznym stole, ale też przy każdej innej okazji.
      Moje uzupełnienie: masło i żółtka do kruszonki powinny być zimne; pozostałą ¼ kruszonki odstawiamy do lodówki na czas przygotowania masy makowej; masło do masy makowej studzimy. Jabłka – w przepisie podano, że 5 średnich jabłek to około 400g, tymczasem kupiłam 5 średnich/niewielkich jabłek Boskoop, które ważyły 900g (dodałam ostatecznie 3 jabłka = 500g); a może była to waga po obraniu i wydrążeniu? Nie podano jakich jabłek należy użyć, dodałam kwaśne.

      Makowiec z jabłkami

      90. Ciasteczka cynamonowe

      91. Piernik świąteczny

      92. Tort migdałowo-miodowy z suszonymi żurawinami

      93. Pierniczki świąteczne

      94. Sernik piernikowy

      95. Sylwestrowe lane chrusty

      96. Kugle kaszubskie w cieście drożdżowym

      97. Kujawski drożdżowy placek maślany

      98. Pączki z powidłami z Doliny Dolnej Wisły

      99. Białostocki sękacz na blaszce

      100. Śląskie kołoczki

      101. Drożdżowe paluchy z serem

      102. Chleb pszenny

      103. Bułeczki pszenno-owsiane

      104. Bułeczki angielskie z konfiturą

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (3) Pokaż komentarze do wpisu „Cukiernia Lidla. Przepisy mistrza Pawła Małeckiego”
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      ilenia
      Czas publikacji:
      wtorek, 07 kwietnia 2015 16:28
  • środa, 01 kwietnia 2015
    • Jak usunąć kamień z czajnika

      Nasz czajnik pokrywa się warstwą kamienia w tempie ekspresowym, dlatego trzeba było znaleźć łatwy sposób na jego czyszczenie. Z wypróbowanych przeze mnie metod, tę polecam najbardziej.

      czajnik przed i po

      Czajnik napełniamy wodą, wsypujemy kwasek cytrynowy (ja daję około 3 łyżki, bo nasz czajnik jest sporych rozmiarów), zagotowujemy, odstawiamy do ostygnięcia (mniej więcej na godzinę), wylewamy brudną wodę, a następnie dokładnie płuczemy czajnik. Ja jeszcze dodatkowo robię jedno gotowanie wody z kranu do wylania, żeby na pewno pozbyć się resztek kwasku.

      A tutaj foto-relacja z ostatniego odkamieniania:

      1. PRZED: na zdjęciu widać pływające kawałki kamienia

      czajnik przed

       

      2. PRZED: na zdjęciu widać kamień, który osadził się na dnie i ściankach

      czajnik przed

       

      3. PO: czyściutki czajnik po wyczyszczeniu kwaskiem cytrynowym :)

      czajnik po

       

       

       

       

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      ilenia
      Czas publikacji:
      środa, 01 kwietnia 2015 18:32
  • sobota, 14 marca 2015
  • piątek, 19 grudnia 2014
    • Likier Monte

      Kremowy, słodki i z pięknym orzechowym aromatem. Skojarzenie z deserkiem "Monte" było błyskawiczne i jednoznaczne, nie tylko dla mnie :)

      Źródło: 2drink.pl ze zmianą zaproponowaną w jednym z komentarzy

      Likier orzechowy Monte

      Składniki (na około 800 ml likieru):
      1 puszka mleka skondensowanego słodzonego*
      1 tabliczka (100g) mlecznej czekolady
      1 łyżka naturalnego kakao
      1 szklanka (250 ml) mleka zagęszczonego (użyłam mleczka do kawy Gostyń 7,5%), schłodzonego
      200 ml wódki o smaku orzecha laskowego (dałam Soplicę)

      Zaczynamy od ugotowania kajmaku (można to zrobić dzień wcześniej): puszkę mleka skondensowanego wstawić do dużego garnka, zalać wodą tak, żeby przykryła całą puszkę i gotować na średnim ogniu przez 2,5-3 godziny. W czasie gotowania uzupełniać wyparowaną wodę tak, żeby puszka była cały czas zakryta. Wyjąć puszkę z wody i ostudzić.*
      Z gotowego kajmaku odejmujemy szczodrą łyżkę i zjadamy, reszta będzie do likieru :)

      Czekoladę roztopić na parze, dodając kakao i kajmak. Dokładnie wymieszać na gładką masę. Przełożyć ją do blendera, dodać mleko zagęszczone, wymieszać. Dodać wódkę, wymieszać (masa może być letnia). Zlać do butelki/butelek, najlepiej przez drobne sitko, żeby pozbyć się ewentualnych grudek.

      Schłodzić w lodówce przez minimum 30 minut, a najlepiej przez kilka godzin.

      Przed użyciem wstrząsnąć, podawać z lodem lub bez :)

      Smacznego!

      * wersja dla leniwych: kajmak można kupić gotowy, jest sprzedawany w puszkach jako masa krówkowa lub masa kajmakowa

      Likier orzechowy Monte

       

       

       

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Likier Monte”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      ilenia
      Czas publikacji:
      piątek, 19 grudnia 2014 20:03
  • piątek, 18 lipca 2014
    • Ciasto migdałowe z malinami / Almond-raspberry Cake

      W ciągu ostatnich 2 tygodni piekłam je trzy razy! Nieźle, jak na nowy przepis, prawda? :) Ciasto jest mocno migdałowe, wilgotne, z przypieczonym, chrupiącym wierzchem, a maliny cudownie przełamują jego słodycz. Do tego całość jest bardzo łatwa w przygotowaniu.

      Źródło inspiracji: BBC Good Food wraz ze zmianami sugerowanymi w komentarzach


      I made this cake three times whitin the last couple of weeks! Not bad for the new recipe, eh? :) It's almondy, moist, with crunchy top and raspberries that break the sweetness just as theh're supposed to. And it's so easy to make!

      Source of inspiration: BBC Good Food with changes suggested in comments

      Ciasto

      Składniki:

      140g mąki
      2 łyżeczki proszku do pieczenia
      140g mielonych migdałów*
      140g masła, w temperaturze pokojowej
      140g cukru brązowego drobnego
      2 jajka
      1 niepełna łyżeczka ekstraktu migdałowego
      250g malin
      2 łyżki płatków migdałowych

      Piekarnik nagrzać do 160 st. C (termoobieg). Przygotować foremkę (tortownica o średnicy 20-21 cm) - dno wyłożyć papierem do pieczenia, boki posmarować masłem i obsypać mąką.

      Mąkę przesiać i wymieszać z proszkiem do pieczenia i migdałami, odstawić. W osobnej misce utrzeć masło z cukrem na jasną, puszystą masę, następnie dodać przesiane suche składniki, jajka i ekstrakt - utrzeć mikserem, aż wszystko się dobrze połączy. Połowę ciasta wyłożyć na dno foremki, wyrównać, na wierzchu ułożyć maliny, przykryć drugą połową ciasta, całość posypać płatkami migdałowymi. Piec przez około 60 minut, aż wierzch będzie dobrze zrumieniony. Studzić na kratce.

      Smacznego!

      * ja kupuję migdały bez skórki i rozdrabiam w blenderze

      Ciasto

      Almond-raspberry Cake

      Ingredietns:
      140g flour
      2 tsp baking powder
      140g ground almonds*
      140g butter, room temperature
      140g golden caster cugar
      2 eggs
      1 tsp (may not be full) almond extract
      250g raspberries
      2 tbsp flaked almonds

      Preheat the oven to 160 C (fan). Line a 20-21 cm loose-bottomed deep cake tin with parchment paper and grease the sides of it with butter and dust with flour.

      Sift flour into a bowl and mix well with baking powder and ground almonds, set aside. In a separate bowl mix butter and sugar with an electric mixer until pale and fluffy, then add sifted dry ingredients, eggs and almond extract - mix until well combined. Spread half the mix over the cake tin and smooth over the top. Scatter the raspberries over and cover with remaining mixture. Smooth the top and scatter with flaked almonds. Bake for about 60 minutes, until golden. Let cool on a wire rack.

      Enjoy!

      * I buy blanched almonds and crumble them in a food procesor or blender

      Ciasto

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (3) Pokaż komentarze do wpisu „Ciasto migdałowe z malinami / Almond-raspberry Cake”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      ilenia
      Czas publikacji:
      piątek, 18 lipca 2014 12:19
  • czwartek, 22 maja 2014
    • Beza Pawłowej z rabarbarem / Rhubarb Pavlova

      Słodka beza - chrupiąca z wierzchu, a piankowa w środku, do tego krem rabarbarowy, kwaskowe kawałki rabarbaru i rabarbarowy syrop - jednym słowem rabarbarowo-bezowe marzenie :)

      Inspiracją był przepis z BBC Good Food


      Sweet meringue - crunchy on the outside and foamy inside, plus rhubarb cream, sour pieces of rhubarb and rhubarb syrup - in one word: rhubarb-meringue dream :)

      Pawłowa z rabarbarem

       

      Składniki na bezę:
      4 średnie białka (125g = około pół szklanki)
      125g drobnego cukru
      125g cukru pudru

      Bezę najlepiej przygotować wieczór wcześniej.

      Piekarnik nagrzać do 150 st. C (z termoobiegiem). Blachę piekarnika wyłożyć papierem do pieczenia.

      Białka ubić w czystej, metolowej misce tak, by tworzyły niezbyt sztywne wierzchołki (na wysokich obrotach). Wciąż ubijając, dodawać po trochu drobny cukier i miksować, aż piana będzie gładka, lśniąca i sztywna (około 10 minut). Na tak ubitą pianę przesiać przez sitko cukier puder i wymieszać mikserem na najniższych obrotach, na gładko, do połączenia z pianą.

      Masę wyłożyć na przygotowaną blachę, tworząc koło mniej więcej o średnicy 22 cm i wysokości 5 cm. Piec przez 30 minut, następnie zmniejszyć temperaturę do 120 st. C i piec jeszcze 45 minut. Wyłączyć piekarnik i zostawić w nim bezę do całkowitego ostygnięcia, na całą noc.

      Składniki do wykończenia:
      800g rabarbaru (umytego i pokrojonego w kostkę)
      200g drobnego cukru
      2 laski wanilii
      200 ml wody (niecała szklanka)
      500 ml śmietany kremówki

      W większym garnku umieścić rabarbar, cukier, wanilię i wodę (wanilię rozkroić wzdłuż na pół, wyskrobać nasionka i całość dodać do garnka). Doprowadzić do wrzenia na małym ogniu i gotować, aż rabarbar zmięknie, ale nie będzie się zbytnio rozpadał. Odcedzić na sicie, zachowując płyn, ostudzić. Laski wanilii można wyrzucić. Połowę rabarbaru zmiksować na gładki mus. Pozostały z gotowania płyn doprowadzić do wrzenia i gotować tak długo, aż powstanie gęsty syrop. Ostudzić.

      Przed podaniem ubić kremówkę mikserem na sztywno, delikatnie wmieszać do niej mus rabarbarowy. Ten krem wyłożyć na bezę, na to ułożyć pozostałą połowę gotowanego rabarbaru. Każdą porcję polewać syropem rabarbarowym.

      Smacznego!

      Pawłowa z rabarbarem

       

      Rhubarb Pavlova

      Ingredients (for meringue):
      4 medium egg whites (125g = about half cup)
      125g caster sugar
      125g icing sugar

      It's best to prepare the meringue the night before serving.

      Preheat the oven to 150 C (using fan). Lane a baking tray with parchment paper.

      Put the egg whites into a large, clean bowl (preferably metallic) and beat with an electric mixer on high spead until they form soft peaks. Still beating, add caster sugar, one tablespoon at a time, and mix until the mixture is thick and glossy (about 10 minutes). Now sift the icing sugar over the mixture and mix it in with an electric mixer on low speed, only until it combines with the mixture.

      Spoon the mixture onto the prepared tray, forming a circle about 22 cm in diameter and about 5 cm high. Bake for 30 minutes, then lower the temperature to 120 C and bake another 45 minutes. Turn off the oven and leave the meringue inside until it's completely cooled (overnight).

      Ingredients to finish:
      800g rhubarb (washed and cut into cubes)
      200g caster sugar
      2 vanilla pods
      200 ml water (a little less than a cup)
      500 ml whipping cream

      Place the rhubarb cubes in a larg pan along with the caster cugar, vanilla pods and water (split vanilla in half lenghtways, scrape vanilla beans and add everything into the pan). Bring to a gentle simmer and cook until just soft. Remove the rhubarb from the pan (straining the liquid and reserving it for later use). Let cool. Discard vanilla pods. Puree half of the rhubarb. Cook the rhubarb liquid over low heat until thick and syrupy. Leave to cool.

      Before serving, whip the cream until it forms soft peaks. Then carefully ripple the rhubarb puree through the cream. Place the meringue on a serving plate, spoon the whipped cream on, top with remaining cooked rhubarb cubes. Serve portions with rhubarb syrup.

      Enjoy!

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (3) Pokaż komentarze do wpisu „Beza Pawłowej z rabarbarem / Rhubarb Pavlova”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      ilenia
      Czas publikacji:
      czwartek, 22 maja 2014 11:58
  • czwartek, 13 lutego 2014
    • Red Velvet Cupcakes

      Aksamitne babeczki z dodatkiem barwnika, który nadaje im głęboki, czerwony odcień, do tego krem z serka i odpowiednia ozdoba - to doskonała propozycja na Walentynki. A jeśli serduszko zastąpić inną dekoracją lub całkiem ją pominąć, to również pyszny deser na co dzień.

      Źródło: przepis na babeczki Georgetown Cupcake na kanale POPSUGAR Food, dostosowany na jedną blachę; przepis na krem Cupcake Heaven Winter.


      Velvety cupcakes with some food coloring, which gives them deep, red tone; cream cheese frosting on top and some lovely decoration to finish - it's a perfect choice for Valentine's Day. And if you substitute heart with some other sugar sprinkle or even skip it at all, you'll have a delicious every day dessert.

      Source: Georgetown Cupcake recipe at YT POPSUGAR Food, adapted for 12 muffin pan + Cupcake Heaven Winter (cream cheese frosting).


      Red Velvet Cupcakes

      Składniki na ciasto (wszystkie powinny być w temperaturze pokojowej):
      85g masła
      180g cukru
      1 duże jajko
      1 łyżka kakao (może być z lekką górką)
      2-3 łyżki czerwonego barwnika płynnego
      1/2 łyżeczki ekstraktu waniliowego
      205 ml (około 4/5 szklanki) mleka pełnotłustego
      1/2 łyżeczki soli
      185g mąki
      3/4 łyżeczki octu jabłkowego
      3/4 łyżeczki sody oczyszczonej

      Rozgrzać piekarnik do 175oC. Blachę na 12 muffinów wyłożyć papilotkami.

      Masło i cukier umieścić w misce i miksować przez około 3-5 minut na średnich obrotach, aż powstanie jasna, kremowa, w miarę jednolita masa. Zmniejszyć obroty na niskie i wbić jajko, zmiksować do połączenia.

      W małej misce połączyć kakao, barwnik i ekstrakt waniliowy - wymieszać na gładko, a następnie dodać do masy maślanej i zmiksować na niskich obrotach na jednolitą masę.

      W osobnym naczyniu zmieszać mleko z solą, a do kolejnej miski przesiać mąkę. Dodawać je na zmianę do masy maślanej, zaczynając od mąki (po 1/3 na raz) i miksując na niskich obrotach tylko do połączenia składników.

      Ocet i sodę połączyć w małej miseczce, szybko zamieszać i dodać od razu do masy. Całość zmiksować na niskich obrotach do połączenia składników.

      Ciasto rozdzielić równo do 12 papilotek i wstawić do nagrzanego piekarnika. Piec przez około 20-25 minut, do suchego patyczka. Po upieczeniu wyjąć z piekarnika i ostudzić do temperatury pokojowej.

      Składniki na krem:
      110g masła w temperaturze pokojowej
      300g twarogu mielonego*
      1/8 łyżeczki ekstraktu waniliowego
      100g cukru pudru

      Masło utrzeć w misce na krem, następnie dodać do niego twaróg i zmiksować do połączenia składników. Dodać ekstrakt waniliowy i przesiać do miski cukier puder. Utrzeć wszystko na gładki krem. Schłodzić w lodówce.

      Przed podaniem przełożyć krem do rękawa cukierniczego z dużą okrągłą końcówką (lub inną ulubioną; można też użyć jednorazowego rękawa z odciętą końcówką) i wycisnąć go na wierzch babeczek. Można też dodatkowo ozdobić babeczki cukrowymi serduszkami.

      * w oryginale cream cheese - testowałam już kilka rodzajów naszych serków i na razie najlepiej sprawują się według mnie dwa: twaróg mielony w "serdelku" (ja użyłam takiego z Garwolina) oraz serek Twój Smak "cream cheese"; przy czym ten drugi jest lekko słonawy (podobny do Philadeplhii), więc jeśli nie przepadacie za tym smakiem w słodyczach, to lepiej skorzystajcie z pierwszego. Ser dodaję chłodny, z lodówki.

      Smacznego!

      Red Velvet Cupcakes

      Red Velvet Cupcakes

      Ingredients (all at room temperature):
      85g unsalted butter
      180g sugar
      1 large egg
      1 full tbsp cocoa
      2-3 tbsp no-taste liquid red food coloring
      1/2 tsp vanilla extract
      205 ml (about 4/5 cup) whole milk
      1/2 tsp salt
      185g flour
      3/4 tsp apple cider vinegar
      3/4 tsp baking soda

      Preheat the oven to 175oC. Line a 12-hole muffin pan with cupcake liners.

      Put butter and sugar in a bowl and mix together on medium speed for about 3-5 minutes, until light and fluffy. Reduce speed to low and add the egg, mix until combined.

      In a small bowl combine cocoa, food coloring and vanilla extract - whisk it together until smooth, add to the batter and mix on low speed until blended.

      Mix milk and salt in a cup. Sift flour into a bowl. Add those into the batter alternately, each in 3 batches, starting with flour, mixing on low speed, until blended.

      Combine vinegar and soda in a small bowl, mix it and quickly add to the batter. Mix the batter one last time on low speed until combined.

      Divide batter evenly between 12 cupcake liners. Bake for about 20-25 minutes, until a toothpick inserted in a cupcake comes out clean. Remove from the oven and let cool to room temperature.

      Cream cheese frosting:
      110g butter, room temperature
      300g cream cheese
      1/8 tsp vanilla extract
      100g icing sugar

      Cream butter in a bowl with an electric mixer. Add cream cheese and mix to combine. Add vanilla extract and sift in icing sugar. Mix together until smooth. Refrigerate until ready to use.

      Before serving put the frosting in a piping bag with a large round tip attached (or other favourite tip; you can also use a plastic bag with a tip cut) and decorate tops of cupcakes. In a Valentine's Day version garnish with sugar hearts.

      Enjoy!

      Red Velvet Cupcakes

      Red Velvet Cupcakes

      Red Velvet Cupcakes

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Red Velvet Cupcakes”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      ilenia
      Czas publikacji:
      czwartek, 13 lutego 2014 09:13
  • sobota, 12 października 2013
    • David Lebovitz "Słodkie życie w Paryżu" 14/50

      Drobiowe tagine z morelami i migdałami
      Chicken tagine with apricots and almonds

      Drobiowe tagine

      Nigdy nie byłam fanką kuchni orientalnej, ale po tym daniu chyba zacznę się do niej przekonywać. Kurczak był naprawdę świetny, połączenie kilku przypraw, moreli, migdałów i ziół bardzo mi posmakowało. Jeśli nie macie specjalnego naczynia do tagine, nie przejmujcie się - ja zrobiłam to danie w zwykłej gęsiarce, a podałam z kuskusem, tak jak poleca David i wszystko świetnie się zgrało. Trochę obawiałam się, że sos wyszedł za słony, gdy próbowałam go w trakcie odparowywania, ale w połączeniu z mięsem i kuskusem smak się zrównoważył. Przepis jest bardzo dobrze skonstruowany - lubię takie jasne wskazówki, które mówią dokładnie ile minut coś smażyć, gotować, czy piec, albo ile razy przewrócić mięso. Jedyne z czym miałam problem to wygotowanie 1/3 sosu, ale mojej ocenie "na oko" zawsze było daleko do ideału ;)

      Składniki i wykonanie:

      • papryka - miałam tu pewne wątpliwości, ale doszłam do wniosku, że chodzi o słodką paprykę mieloną i taką dodałam;
      • sól - użyłam soli morskiej gruboziarnistej;
      • biały pieprz - tu poległam, bo nie mogłam nigdzie dostać całych ziaren, więc ostatecznie użyłam mielonego (trochę mniej niż łyżeczkę);
      • cebula - miałam małe, więc dałam dwie zamiast jednej;
      • bulion - użyłam domowego drobiowego, który zrobiłam dzień wcześniej;
      • kolendra - poszła cała, tzn. kupiłam Baziółkę i cała doniczka została zużyta, ledwo starczyło na przybranie :)
      • migdały - nie zgadza się ilość: w przepisie stoi "3/4 szklanki (75g)", tymczasem 75g to pół szklanki. Trzymałam się gramatury i moim zdaniem było wystarczająco dużo.

       


       

      I've never been a great fan of the oriental cuisine, but I think I could change my mind after eating that dish. That chicken is really great and combination of several spices, dried apricots, almonds and herbs was really to my taste. Don't worry if you don't have tagine dish - I used a simple baking dish with a lid. I served it with couscous as David recommends and it was a great choice. I was a little bit concerned about the sauce, because it seemed to be too salty, but served with the chicken and couscous everything was well balanced. The recipe itself is very well constructed - I like that kind of clear instructions, which tell you excactly how long to fry/cook something, or how many times to roll over meat. The only thing I had problem with was reducing sauce by 1/3, but then again I've always had problems with doing something "more or less".

      Ingredients and execution:

      • paprika - I wasn't sure about the kind, so I used sweet ground paprika;
      • salt - I used coarse sea salt;
      • white pepper - I failed in finding whole grains, so I used ground white pepper (a little less than a teaspoon);
      • onion - I only had small ones, so I used two instead of one;
      • broth - I used homemade chicken broth, that I made day before;
      • coriander - I used whole Baziółka pot and it was hardly any left to garnish :)
      • almonds - the amount is not right: it says "3/4 [Polish] cup (75g)" in the recipe, while 75g is 1/2 Polish cup. I sticked to the weight and I think it was enough.

       

      Drobiowe tagine

      Drobiowe tagine

      Drobiowe tagine

      Drobiowe tagine

      Drobiowe tagine

      Drobiowe tagine

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „David Lebovitz "Słodkie życie w Paryżu" 14/50”
      Tagi:
      Autor(ka):
      ilenia
      Czas publikacji:
      sobota, 12 października 2013 16:08

Wyszukiwarka

Autorzy

Kanał informacyjny


Reklama

egrosmiejsce na reklamę



Durszlak.pl

Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów

Top Blogi


Odszukaj.com - przepisy kulinarne
Tasty Query - recipe search engine


zBLOGowani.pl